Showing posts with label Savoir vivre. Show all posts
Showing posts with label Savoir vivre. Show all posts

Thursday, November 1, 2012

Sztuka ubierania się


Źródło obrazka:
http://www.niedziela.pl/artykul_w_niedzieli.php?doc=nd200917&nr=50

Powiedzenie: „Nie szata zdobi człowieka” zawiera jakąś wielką mądrość, ale czy przypadkiem ostatnio ludzie się nim zbytnio nie przejęli? Starsze panie chodzą w dresach do kościoła. Młodzi ludzie przychodzą na egzaminy na studia w krótkich spodenkach. Nastolatki idą na pierwszą randkę w workowatych spodniach i wyciągniętych swetrach itp. Kwestia nieodpowiedniego doboru ubioru do okazji ne pewno jest warta omówienia.

Nie zamierzam kazać Ci, drogi Czytelniku, jak się masz ubierać. Moim celem jest udzielenie niektórych wskazówek i zasad, które można wziąć pod uwagę przy doborze stroju zarówno na co dzień, jak i na określone okazje.

Zapewne każdy z nas postrzega siebie, jako człowieka nieprzeciętnego, o dobrym guście, silnej osobowości, eleganckiego. Dlatego należy pamiętać, że taki człowiek powinien brać pod uwagę swój wiek, pozycję społeczną, typ sylwetki i urody i w oparciu o te kryteria określać charakter swojego ubioru w taki sposób, by wyglądać w nim jak najlepiej oraz by podkreślał on jego osobowość i styl życia.

Powinniśmy sobie zdawać sprawę przede wszystkim z własnej budowy ciała, a także z wszelkich wymogów, które musi spełniać ubiór ze względu na obiektywne czynniki, funkcjonujące w życiu zbiorowym. Są to czynniki moralne, obyczajowe, związane z wymogami etykiety oraz oczekiwaniami środowiskowymi i zawodowymi. Jeśli zatem przychodzi moda na stroje wulgarne, ekstrawaganckie czy nieestetyczne, które do nas nie pasują, należy je po prostu ignorować. Wystarczy jedno spojrzenie w lustro i trochę zdrowego rozsądku. Nie warto być modnym za wszelką cenę, w tym przypadku za cenę dobrego wyglądu.

W pierwszym rzędzie należy uwzględnić wskazania moralne. Nasz strój nie może powodować negatywnych skutków moralnych. Kościół przypomina o tym, że istnieje coś takiego jak wstydliwość i moralna czystość, która polega na odmowie odsłaniania tego, co powinno zostać zakryte. Jeśli patrzeć na tę naukę Kościoła przez pryzmat współczesnych czasów, zasadę tę powinno się stosować przynajmniej przy doborze ubioru na oficjalne spotkania. Na takie spotkania nie można zakładać zbyt krótkich spódnic czy butów z otwartymi palcami na gołe nogi. Zbyt odważne stroje na spotkaniach oficjalnych mogą odwrócić uwagę od zaplanowanego programu.

Takie czynniki, jak typ urody, sylwetki, karnacja skóry wpływają w znacznej mierze na dobór ubioru. Jeśli aktualnie modne stroje nie mieszczą się w ramach tego zdeterminowanego obszaru, należy je odrzucić. Jeśli moda lansuje krótkie bluzki sięgające do pępka, to muszą je odrzucić kobiety o wąskich ramionach oraz klatce piersiowej i o pełnych biodrach i pośladkach. Wąskich spodni typu "rurki" powinny się wystrzegać kobiety o niezgrabnych udach, kótkich nogach i masywnych plecach, bowiem na takiej sylwetce spodnie te nie wyglądają wcale efektownie. Całość przypomina wtedy odwrócony do góry nogami trójkąt. A mężczyźni niscy i „przy tuszy” nie mogą sobie pozwolić nosić dwurzędowe garnitury, ponieważ w takim ubiorze będą wyglądali zdecydowanie źle. Co się tyczy codziennych męskich strojów, niezbyt przyjemnym widokiem są też zbyt nisko opuszczone spodnie, odsłaniające część tego, co powinno być przykryte. Pół biedy jeśli widnieje tylko bielizna, gorzej gdy zsunie się ona razem ze spodniami.

Każdy strój, oprócz tego, że pasuje do okazji, powinien też być wygodny i wykonany z naturalnych materiałów. Odpowiednio dopasowany, żeby podkreślać walory sylwetki oraz wystarczająco swobodny, żeby nie utrudniać ruchów. Zapewni to komfort i dobre samopoczucie, pozwoli uniknąć ciągłego poprawiania ubioru i nerwowych spojrzeń w lustro. Można będzie wówczas w pełni skoncentrować się na wydarzeniu, w którym właśnie uczestniczymy.

Jeśli chodzi o ubiór i osobowość, każdy człowiek powinien podkreślać swoją osobowość także ubiorem. Modzie poddają się w pełni tylko osoby pozbawione osobowości, nietwórcze. To nie oznacza, że osoby o silnej osobowości nie mogą ubierać się modnie. Osobowość może być jak najbardziej prezentowana w kategoriach aktualnie obowiązujących trendów, o ile nie jest ona sprzeczna z danym strojem.

Osoby, które uznają, że ich strój powinien być elegancki, zawsze będą odrzucać trendy w modzie, które nie spełniają kryteriów elegancji. A kryteria te to: skromność, tradycyjność kroju i najwyższa jakość surowców.

Jednak żeby elegancko wyglądać, nie wystarczy odpowiednio dobrać ubiór. Ważna jest również postawa, zachowanie, mowa ciała. Nawet najbardziej elegancka sukienka czy kostium nie pomoże, jeśli osoba nie potrafi elegancko się zachowywać, czyli garbi się, rozsiada się na krześle, głośno i wulgarnie mówi bądź trzyma ręce w kieszeni przy rozmowie z inną osobą.

Elegancja to nie tylko sposób ubierania się, ale również kształtowania swojego otoczenia, bycia, reagowania. Jest wyrazem wewnętrznych potrzeb, wewnętrznego ładu, stosunku do świata i ludzi.

Wednesday, June 13, 2012

Plagiat i prawa autorskie


 W tym „odcinku” Savoir Vivre chcielibyśmy przybliżyć naszym Czytelnikom temat praw autorskich i plagiatu. Wiąże się to z dopuszczeniem się nadużycia w stosunku do naszego pisma, poprzez publikację artykułu oraz tłumaczonych tekstów pochodzących z Jutrzenki na innych stronach internetowych bez podania źródła i twórcy utworu. To zjawisko można było zaobserwować na niektórych nowopowstałych polonijnych stronach internetowych w Mołdawii. Jest całkiem zrozumiałe, że przy budowaniu informacyjnej bazy do nowej strony sięga się po istniejące dane z sieci i nie tylko. Warto jednak w takiej sytuacji pamiętać o prawach autora oraz o zasadach dobrego wychowania. Nasze pismo jest gotowe informacyjnie wspierać nowe witryny, pod warunkiem respektowania praw autorskich i przestrzegania bon tonu.


Zgodnie z Ustawą, przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia, nazywany utworem. Ustawa głosi, że można korzystać z utworów w granicach dozwolonego użytku pod warunkiem wymienienia twórcy i źródła. W naszym przypadku doszło do naruszenia praw autorskich, ponieważ na jednej stronie nie zostało wskazane źródło, a na innej - ani źródło ani twórca.

Jeżeli ustawa lub umowa o pracę nie stanowią inaczej, pracodawca, którego pracownik stworzył utwór w wyniku wykonywania obowiązków służbowych, nabywa z chwilą przyjęcia utworu autorskie prawa majątkowe.

Ogólnie wypada spytać twórcę o zgodę, jeśli zamierzamy wykorzystać jego utwór w określonym celu, ale prawo przewiduje sytuacje, w których wolno nieodpłatnie korzystać z utworu bez uzyskania zgody autora. Wolno rozpowszechniać w celach informacyjnych materiały wcześniej rozpowszechnione, utwory wystawione na stałe w ogólnie dostępnych miejscach, ale nie do tego samego użytku, a także, jak już wcześniej wspomniano, wolno korzystać z utworów w granicach dozwolonego użytku pod warunkiem wymienienia twórcy i źródła.

Jeśli odnotujemy przypadek naruszenia naszych praw autorskich, można zacząć od kontaktu z osobą bądź jednostką, która się tego dopuściła, w celu wyjaśnienia sytuacji. Może się zdarzyć, że incydent miał miejsce bez złej woli, wtedy wystarczy dojść do porozumienia i podjąć odpowiednie kroki, np. usunąć publikację lub określić źródło i autora. Jeśli natomiast nie uda się wypracować rozwiązanie zadowalające obie strony, można skierować sprawę na drogę sądową, ponieważ ten kto przywłaszcza sobie autorstwo lub wprowadza w błąd co do autorstwa cudzego utworu podlega odpowiedzialności karnej.

Plagiat natomiast jest pojęciem języka potocznego, a nie prawnego. Oznacza on skopiowanie cudzej pracy lub pomysłu (lub jej części) i przedstawienie pod własnym nazwiskiem. Kradzież autorska polegać może na przejęciu do swego dzieła całego cudzego utworu, lub jego części, zarówno w postaci oryginalnej, jak i w opracowaniu (streszczeniu, tłumaczeniu itp). Dozwolone jest natomiast inspirowanie się cudzą twórczością oraz przejmowanie z cudzych prac elementów niechronionych.

W ujęciu prawniczym plagiat jest trudny do zdefiniowania, dlatego nie zawsze stanowi naruszenie praw autorskich, ale nawet wtedy jest czynnością naganną moralnie. Trudności w definiowaniu plagiatu wynikają z faktu, że cały dorobek ludzkości stanowi efekt przetwarzania i rozwijania dorobku poprzedników. Informowanie o każdym, najmniejszym nawet, zapożyczeniu prowadzi do absurdu. Jednakże nieinformowanie o zapożyczeniach istotnych stanowi nieuczciwość, a czasem nawet naruszenie prawa autorskiego.

Tekst może się wydawać nieco skomplikowany, z powodu cytowania Ustawy o prawach autorskich oraz korzystania z definicji plagiatu. Tak właśnie powinno być, gdyż są to poważne sprawy. Co trzeba z tego zapamiętać? Przede wszystkim to, że korzystając w swojej pracy z innych źródeł, co zresztą jest rzeczą normalną, a nawet rekomendowaną w przypadku pisania prac naukowych (np. magisterskich), trzeba zawsze podawać źródło i twórcę, chociażby z szacunku do autora.

Opracowanie na podstawie Ustaw o prawach autorskich
w Polsce i Mołdawii, Wikipedii oraz http://www.uw.edu.pl/ogloszenia/plagiat2.html#d1



Thursday, September 1, 2011

U lekarza

Każdy z nas przynajmniej raz w życiu musiał pójść do lekarza, a jeśli są tacy, którzy nie musieli, to możemy im tylko pozazdrościć. Przed każdą wizytą warto się przygotować, chociażby moralnie, żeby przebiegła ona gładko i bez niepotrzebnych komplikacji.

Wybierając się do lekarza warto zasięgnąć opinii znajomych bądź zapoznać się z publicznie dostępnymi informacjami na temat danego lekarza, ponieważ wiadomo, że każdy ma swoje podejście i poglądy na temat chorób czy traktowania pacjenta. Pacjenci również mają różne oczekiwania, więc najlepiej zapisać się do takiego lekarza, który najbardziej nam pasuje. Osobom, które mają określone preferencje co do płci lekarza, radzę wcześniej zapisać się zgodnie z tymi preferencjami, żeby uniknąć na wstępie ewentualnego zawstydzenia. Kobietom, które pragną wyeliminować wszelkie podteksty erotyczne mogące się pojawić na przykład przy badaniach wymagających zdjęcie ubrań, zaleca się założenie nie pasujących do siebie części garderoby intymnej (np. białe majtki i beżowy stanik) oraz powściągliwe zachowanie.

Żeby wizyta była krótka i skuteczna warto się merytorycznie do niej przygotować. Jeśli idziemy do danego lekarza po raz pierwszy i nie zna on naszej historii choroby, warto przynieść ze sobą związane z dolegliwościami wyniki badań, zdjęcia, skierowania lub inne dokumenty medyczne, które mogą mu pomóc szybciej zrozumieć sytuację i wystawić dobrą diagnozę. Przed wizytą najlepiej przemyśleć w domu co będziemy opowiadać i zapamiętać najważniejsze informacje, które trzeba lekarzowi przekazać. Sformułujmy też precyzyjnie nasze wobec niego oczekiwania, żeby uniknąć sytuacji, kiedy wychodzimy od lekarza, a nadal nie wiemy jak należy dalej postępować.

W przypadku skierowania na badania specjalistyczne trzeba przestrzegać wymagań wskazanych przez lekarza, np. nie jeść przed pobraniem krwi, nie pić przed badaniem USG, na USG piersi przyjść w określonym okresie cyklu, itd. To zapewni maksymalną precyzję wykonanych badań, gdyż zbędne czynniki nie będą zakłócać wyników.

Nie zapominajmy również o higienie osobistej przed wizytą do lekarza, szczególnie, jeśli wiemy, że trzeba będzie się rozebrać. To uprzyjemni przebieg wizyty lekarzowi i zaoszczędzi wstydu pacjentowi. Z higieną osobistą nie trzeba jednak przesadzać w przypadku wizyty u ginekologa, żeby umożliwić lekarzowi pobranie miarodajnego materiału do badania cytologicznego.

Nawet jeśli nic nam nie dolega, pamiętajmy o kontrolach okresowych, szczególnie jeśli mamy obciążenie genetyczne (występowanie danej choroby w rodzinie), to pomaga zidentyfikować ewentualne choroby w początkowej fazie i umożliwia jej skuteczne zwalczanie.

Oczywiście, najlepiej jest w ogóle nie chorować, cieszyć się dobrym zdrowiem, prowadzić zrównoważony tryb życia i się nie denerwować. Wtedy będziemy mogli sobie pozwolić zamiast na wizytę, chodzić do zaprzyjaźnionych lekarzy na herbatę. Sto lat!

Monday, July 18, 2011

Współpraca popłaca

Wszyscy znamy takie osoby, które z każdym potrafią znaleźć wspólny język, wszędzie potrafią się dogadać i szybko załatwić wszelkie sprawy. Otóż one na własnej skórze przekonały się, że z ludźmi lepiej jest współpracować i żyć w zgodzie niż prowadzić wojnę. Na współpracy więcej się zyskuje, natomiast na ciągłych kłótniach i niezgodzie się traci, głównie nerwy i czas.

Udaną współpracę mogą nam zapewnić takie cechy jak otwartość, tolerancja, serdeczność, słowność, odpowiedzialność. Warto nawiązywać nowe znajomości, podtrzymywać kontakty, starać się być miłym nawet z najbardziej nieprzyjemnymi osobnikami. W sytuacjach kryzysowych nie warto trzymać się kurczowo swoich racji, lecz trzeba wysłuchać i wziąć pod uwagę argumenty i motywy drugiej strony, starać się postawić siebie na jej miejsce, w ten sposób łatwiej będzie dojść do kompromisów. No więc właśnie! Kompromisy są nieodłącznym elementem udanej współpracy, z tym że, powinny one wychodzić z obu stron.

Oczywiście są osoby, z którymi nie można się dogadać, wolą one prowadzić wojnę niż ustąpić, jakby czerpały przyjemność z negatywnej energii. Takich to lepiej unikać i nie marnować swój czas. Z takimi, niezależnie od tego, w którą stronę idą, nam nie po drodze.

Starajmy się nie odmawiać ludziom dla tak zwanej zasady. Jeżeli nie stanowi dla nas większego trudu spełnić czyjąś prośbę, to tak też zróbmy. W taki sposób zapewnimy sobie dobre kontakty oraz damy drugiej stronie możliwość odwdzięczenia się kiedyś. Może to brzmi trochę interesownie, ale przyjemna atmosfera i dobre stosunki są chyba w interesie każdego.

Prosząc kogoś o pomoc zastanówmy się najpierw, czy nasza prośba nie przysporzy kłopotów danej osobie, no chyba, że jest to nasza ostatnia szansa. Wtedy starajmy się zrobić wszystko, co w naszej mocy, żeby ułatwić spełnienie takiej prośby. Natomiast jeśli ktoś spełni naszą prośbę, warto w jakiś sposób pokazać swoją wdzięczność oraz to, że tę pomoc doceniamy. Może to być jakiś drobiazg, słodycze lub po prostu słownie bardzo ładnie podziękować oraz zapewnić, że można liczyć również na naszą pomoc w razie potrzeby. To sprawi, że dana osoba nie będzie czuć się wykorzystywana i będzie przekonana, że prowadzić interesy z nami to czysta przyjemność.

Jutrzenka 6/2011 str. 26


Friday, May 13, 2011

Czyste środowisko – czyste sumienie

Maj to czas spacerów, wycieczek, wyjazdów, pikników, spotkań na działce przy ognisku i kiełbaskach, wypadów do lasu, itd. Lubimy odpocząć na łonie natury, zanurzyć zmęczony codzienną pracą wzrok w uspokajającą zieleń trawy, drzew i krzaków, wdychać pełną piersią świeże powietrze… I wszystko dobrze dopóki nie potkniemy się o plastikową butelkę lub nie poślizgniemy się na skórce banana albo wiatr nie przyniesie jakiejś brudnej plastikowej torebki.

Nikomu nie podoba się  widok śmieci porozrzucanych na przestrzeniach publicznych, prawda? Zatem musimy się postarać, żeby zachować otaczające nas środowisko w stanie sprzyjającym harmonijnemu współistnieniu człowieka i przyrody. Przecież żyjemy w XXI wieku, jesteśmy cywilizowanymi ludźmi, a czasami zachowujemy się jak dzikusy zostawiając po sobie kupę śmieci, a potem jeszcze narzekamy, że jest tak brudno.

Zapewne wszyscy się zgadzamy, że miło jest patrzeć na czysty (bez śmieci), skoszony trawnik oraz obsypane kwiatami klomby. Za czystość w otaczającym nas środowisku odpowiadają nie tylko służby miejskie, ale przede wszystkim my sami. Dlatego powinniśmy wszystkie śmieci wyrzucać do specjalnie przystosowanych do tego kontenerów i koszy. Wyjeżdżając z pikniku zabieramy ze sobą wszystkie puste butelki, plastikowe talerze i sztućce, itd. zostawiając miejsce, w którym odpoczywaliśmy nietkniętym przez odpady cywilizacji.

Trzeba traktować naturę z szacunkiem i odpowiedzialnością, wtedy i ona odwdzięczy się nam malowniczymi krajobrazami zachęcającymi do odpoczynku. Warto również zwracać uwagę swoim znajomym, jeśli beztrosko wyrzucają śmieci, gdzie się da, a także uczyć swoje dzieci szacunku do przyrody i dbania o środowisko.

Chociaż sprzątanie po swoich psach nie jest zbytnio rozpowszechnione w naszym mieście, zachęcam do tego wszystkich gorąco. Wtedy nie będziemy zmuszeni lawirować między kupami na wiosnę, kiedy, niczym przebiśniegi, zaczynają się pojawiać spod topniejącego śniegu.

Podejrzewam, że wszyscy lubimy o sobie myśleć jako o ludziach inteligentnych, odpowiedzialnych, więc aby takie myślenie było w pełni uzasadnione, zachowujmy się odpowiedzialnie również w stosunku do środowiska.

Jutrzenka 5/2011, s.24

Thursday, April 7, 2011

Zarządzanie czasem

Czas leci bardzo szybko, coraz szybciej. Dlatego bardzo ważne jest dobrze go wykorzystać, żeby zdążyć zrobić wszystko, co zaplanowaliśmy, wszystko to, co nie daje nam spokoju, o czym marzymy, do czego podążamy. Nie wiem, czy sobie uświadomiłeś, drogi Czytelniku, ale tak popularne dzisiaj „Nie mam czasu” to zwykła wymówka stosowana, świadomie lub nie, w relacjach międzyludzkich, ale też często w relacjach z samym sobą, kiedy odczuwamy jakiś dyskomfort psychologiczny z powodu tego, że czegoś nie zrobiliśmy. W rzeczywistości nie ma czegoś takiego jak „Nie mam czasu”, jest raczej „Nie umiem dobrze nim zarządzać”.

Jest wiele sposobów na zaoszczędzenie czasu: planowanie, łączenie spraw, określenie priorytetów, rezygnacja z czegoś na rzecz czegoś innego, itd. I podejrzewam, że znakomita większość z nas doskonale o tym wie… w teorii. Więc dlaczego ciągle nie mamy czasu? Odpowiedź jest prosta: jesteśmy leniwi, zbyt leniwi, żeby tę wiedzę teoretyczną aplikować w praktyce. Wolimy zajmować się rzeczami mało ważnymi, nie wymagającymi dużo wysiłku lub po prostu „płynąć z prądem”, tym samym marnując swoje umiejętności, przepuszczając okazje, zaniedbując znajomości. Bardzo możliwe, że są tacy, którym z tym dobrze, którym taki stan rzeczy nie przeszkadza. Zostawmy ich, takim nie pomożemy dopóki sami tego nie zechcą. Skoncentrujmy się na tych, którzy chcą coś zmienić, którzy pragną „zrobić różnicę” (od amerykańskiego „make a difference”).

Na start wystarczy chcieć, ale naprawdę chcieć. Nawet, jeśli posiadamy tylko chęć, a (jak się może wydawać na pierwszy rzut oka) nie mamy możliwości. Możliwości nie lubią przychodzić same, wolą, żeby je ktoś znalazł. A dobre chęci stanowią punkt wyjścia. Później rozglądamy się za możliwościami, szukamy rozwiązań. Ważne jest dokonać dokładnej analizy, określić sprawy dla siebie najważniejsze i od nich zacząć.

Oczywiście nie da się od razu zrobić wszystkiego, nawet nie próbujmy. Można zrealizować kilka najważniejszych spraw, wtedy uczucie satysfakcji może sprawić, że dyskomfort z powodu zaległych zadań odchodzi na drugi plan. W przypadku, gdy jest dużo spraw o porównywalnej ważności, można robić je po kolei. A czasem, w natłoku problemów, warto sobie zrobić przerwę i odpocząć, nabrać dystansu i ze świeżym umysłem wrócić do zadań. Po małym odpoczynku problemy wydadzą nam się mniej straszne i łatwiej znajdziemy rozwiązanie.

Są też ludzie, dla których czas to wszystko co im zostało i często nie jest jego aż tak dużo. W takich sytuacjach szczególnie ważne jest przeznaczyć go na rzeczy właściwe.

Czasami może nam się wydawać, że jeszcze jesteśmy młodzi i mamy bardzo dużo czasu przed sobą. Może tak, a może i nie. W życiu nigdy nic nie wiadomo, dlatego nie należy marnować czasu i czekać nie wiadomo na co. Lepiej traktować go z szacunkiem i nie łudzić się tym, że będzie dla nas łaskawy.

Friday, December 10, 2010

Świąteczny savoir vivre

  Święta zimowe to czas oczekiwania na cud, na spełnienie marzeń i oczywiście na prezenty. Już od połowy grudnia w sklepach z prezentami (i nie tylko) panuje szał świątecznych zakupów. Najważniejsze w tym całym chaosie jest nie zapomnieć o tym, że święta to nie tylko zakupy i przygotowanie domu, to także przygotowanie naszej duszy i umysłu do przyjęcia cudu, do przejścia z dobrym nastawieniem w Nowy Rok oraz przebywanie w gronie bliskich.


  W tej edycji savoir vivre nie zamierzam uczyć Ciebie, drogi czytelniku, jak przebywać w pojednaniu z rodziną, jakie prezenty wybierać dla przyjaciół. To jest indywidualna sprawa każdego z nas i zależy od mnóstwa rzeczy. Warto tylko pamiętać o tym, że prezent nie składa się tylko z części materialnej (Np. płyta z dobrą muzyką czy ciepłe rękawiczki). Obejmuje on także część emocjonalną i powinien mieć też jakąś wartość symboliczną. Jeśli właśnie w taki sposób będziemy dobierać świąteczne prezenty, dodając dużo miłości, szczyptę zaangażowania i odrobinę uśmiechu, to obdarowywana osoba na pewno poczuje się wyjątkowo.

  Życzę wszystkim wesołych świąt i dużo prezentów!





Saturday, November 13, 2010

Jak być prawidłowo asertywnym?

Asertywność to termin oznaczający posiadanie i wyrażanie własnego zdania oraz bezpośrednie wyrażanie emocji i postaw w granicach nienaruszalności praw i godności innych osób, bez zachowań agresywnych, a także obrona własnych interesów w sytuacjach społecznych. Innymi słowami, asertywność to umiejętność wyrażania opinii, krytyki, potrzeb, życzeń, emocji; umiejętność odmawiania w sposób nieraniący innych; stanowczość, ale również umiejętność przyjmowania krytyki, ocen i pochwał; wrażliwość na innych ludzi oraz akceptacja tego, że inne osoby też mają prawo na asertywność.

Obserwując otoczenie mam wrażenie, że wiele osób koncentruje się przeważnie na umiejętności odmawiania i wyrażania własnego zdania, a całkowicie zapomina o tej drugiej stronie. Kojarzy mi się to raczej z chamstwem i ignorancją, a wraz z modą na tak zwaną asertywność pojawiło się usprawiedliwienie takiego zachowania: „wcale nie jestem chamski, tylko asertywny”. Być może to wynika z tego, że nowoczesne społeczeństwo to grupa indywidualistów, dla których liczy się przede wszystkich własne zdanie i dobrobyt. Tymczasem cała sztuka bycia asertywnym polega na myśleniu też o innych i uwzględnianiu ich opinii.

Jeśli chcesz być asertywnym, wystarczy po prostu przyjąć rzeczywistość taką, jaka jest i nie próbować jej zmieniać lub przedstawiać inaczej dla otoczenia. Jesteś w czymś dobry – podkreśl to! Zrobiłeś błąd – przyznaj się do tego! Nie zgadzasz się z kolegą – powiedz mu o tym w taki sposób, żeby go nie zranić. Masz odmienne zdanie lub ciekawy pomysł – podziel się nim z innymi. Nie możesz pomóc lub wykonać zadania – poinformuj o tym podając przyczynę. Nie rozumiesz lub czegoś nie wiesz – nie bój się o tym powiedzieć, bo przecież przyznanie tego, to jedyny sposób, żeby uzupełnić swoją wiedzę. Ktoś ci odmówił – pamiętaj, że inni też mają prawo na asertywność.

W rzeczywistości asertywność sięga korzeniami daleko w przeszłość. Bardzo dobrze przedstawia zachowanie asertywne stare powiedzenie „Nie rób drugiemu, co tobie niemiłe” albo przykazanie „Miłuj bliźniego, jak siebie samego”. Krążą opinie, że staroświecka nazwa asertywności to pokora. A pokora jest niczym czoło, które nie jest ani za nisko, ani za wysoko, lecz na swoim miejscu.

Widzisz, drogi Czytelniku? Okazuje się, że wcale nie jest tak trudno być naprawdę asertywnym. Wystarczy tylko być prostym, prawdziwym i dostojnym.

Jutrzenka 1/2011

Sunday, October 31, 2010

Zaduszkowy savoir vivre

Listopad to czas zadumy, uczczenia pamięci zmarłych i odwiedzania grobów. Jak dziś stosownie uczcić pamięć zmarłych? Czy wystarczy wyczyścić i ozdobić ich grób, zapalić świeczkę? A może warto sobie zadać pytanie, po co nam – współczesnym ludziom – takie święta?

Wszystkich Świętych i Zaduszki warto jednak poświęcić zastanowieniu się nad ludzkim losem oraz nad tym faktem bezspornym, że człowiek nic innego nie musi poza tym, że musi kiedyś umrzeć. Odwiedzając groby bliźnich trzeba zadać sobie pytanie, czy ci, których prochy leżą pod ziemią, nie byli lepsi niż myśleliśmy o nich, kiedy żyli?

Powinniśmy też stać się lepszymi dla tych, którzy żyją, żeby potem nie było za późno, kiedy odejdą. Może w wyniku tego inni również zmienią swój stosunek do nas, a święta te staną się bardziej rodzinne, przyjacielskie, nastąpi jakieś pojednanie.

Dziś nie lubimy mówić o śmierci, starości, przemijaniu, dlatego przejęliśmy świętowanie Halloween. Oczywiście warto być otwartym na wszystko nowe, ale nie przesadzajmy z tym, bo to jednak tradycja amerykańska.



Warto się zastanowić nad tym, czy w pamiętaniu o naszych zmarłych nie ograniczamy się tylko do wyczyszczenia ich grobów? Czy wyczyszczamy przy tym również swoją duszę? Sprzątanie i zdobienie grobów nie jest w tym wszystkim najważniejsze, ważniejsza jest refleksja. To powinien być czas pojednania rodzinnego, a nie banalnych porządków. Niemniej jednak grób powinien porządnie wyglądać, gdyż stanowi to symbol życzliwej pamięci o zmarłych.

Przy sprzątaniu na cmentarzu nie ograniczajmy się tylko do grobów najbliższych. Jeśli widzimy, że obok jest opuszczony grób, zadbajmy też o jego wygląd i pomódlmy się za leżące tam prochy.

Jak idziemy na cmentarz odwiedzić groby bliskich i pomodlić się za zmarłych, nie wypada palić czy rozmawiać przez telefon. Jest to jednak nastrój pewnego skupienia i beztroskie odprężenie się jest wtedy niestosowne.

Obecnie wspomina się też zmarłych w internecie, zapala się świeczki, odwiedza wirtualne cmentarze. Jest to również jakiś sposób uczczenia pamięci zmarłych, szczególnie jak się jest daleko od grobów bliskich. Świadczy to o tym, że są oni w naszej pamięci. Prochy na cmentarzu to tylko tradycja. Najważniejsza jest zaduma, modlitwa i pojednanie, chociażby wirtualne.




Jutrzenka 11/2009


Monday, October 4, 2010

Rozmowy telefoniczne

Prowadzenie rozmów telefonicznych, służbowych czy prywatnych, to stały element naszego życia. Jeśli uwzględnimy poniżej wymienione zasady, z pewnością prowadzone przez nas rozmowy będą mniej stresujące, a sprawy pozytywnie załatwione.
Pamiętajcie aby zawsze dzwonić w godzinach urzędowania, np. 9:00-17:00. Starajcie się nie telefonować do domu osoby, z którą zamierzacie porozumieć się w sprawach służbowych, jeśli jednak jest to konieczne, dzwońcie w godzinach 8:00-21:00, chyba że macie jej wyraźną zgodę dzwonić później lub jest to w interesie tej osoby. Starajcie się również nie dzwonić w trakcie posiłków, w wolne soboty i niedziele. Jeśli musicie zadzwonić w dzień wolny od pracy, róbcie to po 10:00 rano.
Przystępując do trudnej rozmowy telefonicznej starajcie się przygotować wcześniej scenariusz, listę spraw, które chcecie poruszyć, a szczególnie gotowe warianty porozumienia.
Może się zdarzyć, że telefon odbierze inna osoba niż się spodziewaliście. Wtedy należy koniecznie się przedstawić. Tylko osoby, które często do siebie dzwonią i są rozpoznawane przez domowników, nie muszą się przedstawiać. Nie należy dopytywać się co aktualnie robi osoba, z którą chcecie rozmawiać, ponieważ może to być krępujące dla tej, która telefon odebrała.
Gdy macie wątpliwości co do osoby lub numeru telefonu, należy się upewnić czy dobrze trafiliście: ”Czy to numer xxx?”, „Czy to mieszkanie Państwa Kowalskich?”.
Nie jest grzecznie zaczynać rozmowę od pytania „Kto mówi?”. Jeśli nie poznajemy osoby, która odebrała słuchawkę, należy się najpierw przedstawić, upewnić się czy dodzwoniliśmy się pod dobry numer i poprosić o osobę, do której dzwonimy. Ewentualnie, po przedstawieniu się można zadać pytanie „Z kim mam przyjemność?”.
Jeśli rozmowa została przerwana z przyczyn technicznych, rozmowę wznawia ten, kto zadzwonił oraz kończy rozmowę ten, kto ja rozpoczął. Ta nadrzędna zasada obowiązuje wtedy gdy partnerzy są sobie równi. Gdy jednak jeden z rozmówców ma wyższą pozycję zawodową i gdy przejął inicjatywę, to on powinien zakończyć rozmowę.
Czasami zdarzają się kłopotliwe sytuacje, gdy podczas rozmowy bezpośredniej dzwoni telefon. Reguła pierwszeństwa podpowiada, że nie musicie odbierać telefonu. Jeśli natomiast wiecie, że rozmowa bezpośrednia trochę potrwa to można odebrać telefon, lecz rozmowa telefoniczna nie może być zbyt długa. W sytuacji gdy rozmówca wymaga poświęcenia dłuższego czasu, przeproście, że nie możecie rozmawiać i zaproponujcie, że oddzwonicie za chwilę.
Jeśli zdarzy się, że osoba towarzysząca odbierze telefon, to należy „ogłuchnąć” na czas rozmowy, zając się czymś innym, żeby nie sprawiać wrażenia, że podsłuchujemy.
Pamiętajmy, że na spotkaniach, mszach, koncertach i na innych tego typu przedsięwzięciach publicznych należy wyłączyć dźwięk telefonu komórkowego. Jeśli to pilna sprawa, można nie robiąc większego hałasu wyjść z sali i porozmawiać na zewnątrz, żeby nie przeszkadzać innym.
Na spotkaniach towarzyskich, jeśli zdarzy się, że zadzwoni telefon, to czy odbierzecie zależy od pilności sprawy oraz od tego, który rozmówca jest w danej sytuacji ważniejszy. Jeśli chcecie okazać osobie lub osobom towarzyszącym swój szacunek i dobry stosunek, lepiej nie odbierać telefonu jeśli to nic pilnego, a później oddzwonić. Osoba towarzysząca na pewno poczuje się wyjątkowo i zobaczy, że koncentrujecie na niej całą swoją uwagę.
Przy każdej rozmowie telefonicznej mówcie ciepłym tonem i uśmiechajcie się, to pomaga zbudować przyjazną atmosferę, a przecież o to chodzi w relacjach między ludźmi!

Thursday, September 30, 2010

Koktajlowe orzeźwienie

 
W letnie, upalne dni co może być lepsze od orzeźwiającego koktajlu, z alkoholem lub bez. Leżąc na plaży bądź ciesząc się słońcem na własnym tarasie, możemy się delektować orzeźwiającym smakiem drinków własnoręcznie przyrządzonych.
Poniżej kilka informacji o napojach alkoholowych, ich rodzajach, szkle i temperaturze podania. Do przyrządzenia drinków będziesz potrzebował, drogi Czytelniku, dużo lodu, shaker oraz ulubione składniki.
Na początek kilka zasad związanych z przyrządzaniem i podawaniem drinków. Porcja napoju nie powinna zawierać więcej niż 60 ml alkoholu, 5 składników, a całkowita objętość nie powinna przekraczać 250 ml. Szkło ochładzamy w lodówce lub kostkami lodu, które później usuwamy. Napoje alkoholowe mogą być przyrządzane w shakerze lub bezpośrednio w naczyniu. Shaker napełnia się lodem do 2/3 objętości i lekko nim wstrząsa. Należy wylać niewielką ilość wody powstałą w wyniku topienia lodu. Następnie napełnia się shaker składnikami napoju i dokładnie zamyka, po czym potrząsa się energicznie, trzymając shaker niemal poziomo, prostopadle do własnej klatki piersiowej. Następnie otwiera się shaker i przelewa napój przez sitko do schłodzonych kieliszków. Lód pozostaje w shakerze.
Napoje alkoholowe można podzielić na trzy grupy: aperitify, koktajle i long drinki.
Aperitify to różne napoje podawane przed jedzeniem, pobudzające apetyt, pozytywnie oddziałujące na nerwy smakowe i wpływające rozluźniająco. Aperitify nie mogą być zbyt mocne i zbyt słodkie, bo hamują apetyt na „konkrety”.
Koktajle to short drinki o pojemności do 100 ml, składające się z wódek wytrawnych, likierów, win z dodatkiem soków owocowych oraz owoców. Pije się je w dowolnych okolicznościach, przed i po jedzeniu, a także dla odprężenia między posiłkami.
Long drinki to napoje dobre na przyjęcia, spotkania towarzyskie i długie wieczory. Są to napoje o objętości powyżej 140 ml. Na ogół w ich skład wchodzi napój orzeźwiający taki jak: tonik, cola, woda sodowa lub sok owocowy oraz mieszaniny różnorodnych wódek, likierów, soków, syropów i kremów. Wszystkie mają cieszyć zarówno oko jak i podniebienie.
Wytrawne wina czerwone i koniaki serwowane są w temperaturze pokojowej. W takiej temperaturze parują i można lepiej poczuć ich bukiet. Wina deserowe, ziołowe wermuty, białe i czerwone wina słodkie, miód pitny oraz koktajle podajemy chłodne w temperaturze 12-16 C. Zimne, w temperaturze 8-10 C, są podawane wina białe wytrawne. Natomiast wódki i wina musujące podajemy mrożone w temperaturze 4-6 C.
Szklanki używane do przyrządzania i picia są następujące: wąskie i wysokie do drinków, średnie do wody i soków, niskie i szerokie do whisky.
Poniżej znajdziesz, drogi Czytelniku, wybrane przepisy na najbardziej popularne drinki z każdej kategorii.
Życzę smacznych i udanych drinków!


MARTINI DRY
Składniki:
- 50 ml ginu
- 10 ml wytrawnego wermutu
Przygotowanie:
Szklanicę barmańską (lub jakiekolwiek inne naczynie) napełnić lodem i dodać wszystkie składniki. Krótko i energicznie zamieszać łyżką barową i przelać przez sitko do kieliszka koktajlowego. Udekorować oliwką.


 
COSMOPOLITAN
Składniki:
- 40 ml wódki
- 20 ml Cointreau
- 20 ml syropu żurawinowego
- 20 ml soku z limonki
Przygotowanie:
Wypełnić 3/4 shakera lodem, dodać wszystkie składniki i dokładnie wymieszać, przecedzić. Podawać w schłodzonym kieliszku koktajlowym ze skórką pomarańczy.


MOJITO
Składniki:
- 2 łyżeczki cukru brązowego
- Listki mięty
- Limonka (pokrojona na części)
- Rum jasny 50 ml
- Woda gazowana
Przygotowanie:
Na dno szklanki wsypać cukier, kilka części limonki i listki mięty. Ugnieść wszystko w szklance, żeby limonka puściła sok, a mięta uwolniła aromat. Napełnić szklankę kruszonym lodem. Można dodać jeszcze mięty oraz pozostałe wyciśnięte części limonki. Wlać rum i uzupełnić wodą gazowaną (zamiast wody można wlać Sprite lub tonik). Udekorować listkami świeżej mięty i plasterkiem limonki.


Jutrzenka 7-8/2010

Sunday, September 26, 2010

Forumowy Savoir Vivre

Każdego roku we wrześniu dziennikarze z całego świata są zapraszani na Światowe Forum Mediów Polonijnych, zwiedzają różne regiony Polski, spotykają się z prezydentami miast oraz marszałkami Senatu. Wiadomo, że z zawodu dziennikarze powinni być uparci i natarczywi, żeby zdobyć dobry materiał, ale nawet w tych warunkach nie powinni oni zapominać o manierach i zasadach dobrego wychowania. A więc o tym słów kilka.

Zacznijmy od początku. Przede wszystkim ważne jest trzymać się wyznaczonych w programie godzin, ponieważ nie są to zwykłe wycieczki, na które jak się spóźnimy to nic strasznego się nie stanie. Są to zaplanowane spotkania z ważnymi osobami, które również mają swój program i ograniczony czas.

Konferencje prasowe są nieodzownym punktem programu Forum, podczas których zadawane są pytania, toczą się dyskusje. Jeśli chcemy zadać pytanie, zgłaszamy to podnosząc rękę, żeby organizatorzy konferencji mogli nam zapewnić mikrofon bądź udzielić głosu w odpowiednim momencie. Jeśli ktoś zabrał głos przed nami, choć zgłosił się później, nie kłócimy się o to, tylko czekamy aż skończy i dopiero wtedy zabieramy głos. Przed zadaniem pytania warto uważnie słuchać tego, co zostało już powiedziane, żeby uniknąć powtarzania i pytania o to, o czym już wspomniano. Osoby udzielające odpowiedzi to zazwyczaj prezydenci miasta bądź ich zastępcy, zwracając się do nich z zapytaniem pamiętajmy o tym, że powinniśmy im okazywać należyty szacunek. Starajmy się formułować swoje pytania zwięźle zachowując obiektywność i profesjonalizm, unikając bezpośredniego atakowania osoby udzielającej odpowiedzi, nawet jeśli dotyczy to wrażliwych tematów takich, jak dysponowanie środkami unijnymi bądź realizacja zapowiedzianych celów. No i oczywiście nie śpimy na konferencjach prasowych.

Kolejnym obowiązkowym punktem programu jest robienie zdjęć, czyli tak zwana „minuta dla fotoreporterów”. Jeśli ktoś przed nami już robi zdjęcia, to nie krzyczymy na niego, żeby zszedł z drogi tylko grzecznie czekamy aż skończy i dopiero później robimy zdjęcia. Trzeba pamiętać o tym, że Forum jest organizowane dla dziennikarzy polonijnych i celem jest przedstawienie atutów regionu, więc na pewno każdy zdąży zrobić zdjęcia, gdyż jest to w interesach wszystkich. I ogólnie starajmy się nie zasłaniać i nie wchodzić do kadru kolegom i koleżankom jeśli widzimy, że akurat są w trakcie fotografowania.

Często wybieraną przez gospodarzy w odwiedzanych miastach formą poczęstunku jest szwedzki stół lub bufet. W tej sytuacji najważniejsze jest by nie zagradzać dostępu do stołu. Po nałożeniu jedzenia na talerz odchodzimy w bok pozwalając innym na przyjrzenie się potrawom i dokonanie wyboru.

Podsumowując chciałabym podkreślić, że pomijając dobre maniery, warto być dla wszystkich miłym i otwartym, wchłaniać przekazywane informacje i podziwiać przedstawiane zabytki z ciekawością i entuzjazmem dziecka. Nie tylko sprawi nam to ogromną przyjemność i ułatwi pracę organizatorom, ale również spowoduje, że po zakończeniu Forum będziemy mogli z przekonaniem powiedzieć, że właśnie przeżyliśmy najlepszy tydzień w tym roku.


Thursday, September 23, 2010

Wakacyjny savoir vivre

Mamy lato, wakacje, czas odpoczynku, wczasów, podróżowania, zwiedzania obcych krajów i zabytków kulturalnych. Nawet jeśli wakacje to czas relaksu, warto jednak pamiętać o niektórych zasadach, które zrobią nasz i otaczających nas ludzi odpoczynek bardziej przyjemny.

W podróży starajmy się jak najmniej przeszkadzać sobie nawzajem. W autobusie pytamy pasażera z tyłu, czy możemy opuścić siedzenie, a gdy jest to konieczne, to grzecznie go o tym informujemy wyjaśniając przyczynę. W przedziale w pociągu, raczej nie wyciągamy nogi pod siedzenie sąsiada. Jeśli podróż jest długa i ścierpły ci nogi lepiej jest przejść się po korytarzu. Nie przesadzajmy też z czepianiem się do nieznacznych drobiazgów, np. że ktoś za głośno oddycha lub jakoś się dziwnie na nas popatrzył. Skoncentrujmy się na tym, że jedziemy na wakacje i nie zwracajmy uwagi na małe niedogodności. To zaoszczędzi nam nerwów i pomoże zachować dobrą atmosferę podróży.

W towarzystwie również starajmy się jak najmniej przeszkadzać sobie nawzajem i jak najlepiej się bawić. Na plaży starajmy się nie osypywać obok leżących piaskiem, a jak ktoś chcący lub niechcący nam to zrobi, też nie warto się denerwować. Piasek to przecież doskonały naturalny peeling do ciała, a do tego zawsze można zanurzyć się w morzu i go spłukać. Sąsiedzi urządzili głośną imprezę? Zamiast się na nich drzeć na cały pensjonat, lepiej do nich dołączyć i się dobrze bawić, bo o to w końcu chodzi na wakacjach!

Wybierając się w podróż do obcych krajów warto dowiedzieć się więcej o miejscu, do którego wyjeżdżamy. Unikniemy w ten sposób rozczarowania się, gdy przyjedziemy na miejsce i okaże się, że plaże są kamieniste, a nie piaszczyste, jak sobie wyobrażaliśmy. A wiedza o miejscowych zabytkach i kulturze, pomoże nam łatwiej zrozumieć lokalne tradycje i porozumieć się z mieszkańcami. Otwartość na świat i na inność tradycji na ogół zwiększa przyjemność zwiedzania.

Zwiedzając muzea i inne zabytkowe obiekty raczej zachowujemy ciszę, nie dotykamy eksponatów. W przypadku zwiedzania w organizowanej grupie z przewodnikiem, starajmy się słuchać tego, co opowiada i nie pozostawać w tyle. To co przyciągnęło naszą uwagę podczas wycieczki z przewodnikiem, możemy zwiedzić później sami w wolnym czasie i poświęcić temu należytą uwagę. Nie spóźniajmy się też na zbiórki. To zaoszczędzi nam i organizatorom czasu oraz pozwoli uniknąć nieprzyjemnego oczekiwania całej grupy na spóźnialskich.

Generalnie wakacje i urlopy spędzamy wśród ludzi. Jest to czas intensywnych kontaktów między znajomymi i nieznajomymi osobami. Dlatego bądźmy otwarci i wyrozumiali dla innych. Najlepiej jest kierować się mądrością przysłowia „Nie czyń drugiemu, co tobie nie miłe”. Pozwoli to nam i innym w pełni rozkoszować się odpoczynkiem z dala od codziennych problemów i obowiązków.

Tuesday, August 31, 2010

W teatrze, w operze, na koncercie..






Wybierając się do teatru, opery czy na koncert powinniśmy pamiętać o eleganckim ubiorze. Garnitury z białą chusteczką oraz wieczorowe długie kreacje i biżuterię zakładamy do opery. Do teatru bardzo elegancko ubieramy się tylko na uroczystą premierę. W teatrach klasycznych popularny jest strój wizytowy, natomiast w bardziej nowoczesnych czy awangardowych obowiązuje programowy luz. Jednak niezależnie od tego jakie stroje zwykła nosić publiczność podczas przedstawień w danym teatrze nie rezygnujmy z elegancji, dobrego tonu i przestrzegania zasad etykiety.

Udając się do opery, teatru lub na koncert powinniśmy się do tego przygotować intelektualnie. Zapoznać się z programem oraz zdobyć wiedzę na temat danej sztuki czy utworu, autorów i artystów. Pozwoli nam to prowadzić rozmowy „na temat” na najwyższym poziomie.

Na imprezę powinniśmy przyjść co najmniej kwadrans przed rozpoczęciem, żeby udać się do szatni i doprowadzić się do porządku w toalecie. Kiedy mamy trochę czasu, mężczyzna może zaproponować coś do picia w bufecie. Nie kupujemy natomiast ciasteczek i cukierek. Nie można je przecież spożywać na podczas spektaklu szeleszcząc papierkami. Jeśli jednak spóźniliśmy się, starajmy się wejść na salę bez hałasu i zajmować najbliższe miejsca.

Siadając na swoje miejsca wchodzimy do rzędu bokiem i twarzą do osób w nim siedzącym. Mężczyzna idzie pierwszy torując kobiecie drogę. Jak już dotarliśmy na miejsce nie ociągajmy się z siadaniem, żeby nie zasłaniać widoku osobom siedzącym za nami.

Rozmawiając na sali przed rozpoczęciem koncertu, w przerwie lub dzieląc się opinią z sąsiadem na temat przedstawienia, należy to robić cicho, żeby nie przeszkadzać innym. Najlepiej w ogóle nie rozmawiać w trakcie koncertu. Jeśli ktoś przechodzi przez rząd należy bezwzględnie wstać, żeby zrobić przejście.

Po przerwie nie wolno spóźniać się na drugą część spektaklu, a jeżeli siedzimy w środku rzędu należy wrócić odpowiednio wcześniej, żeby nie robić zamieszania. Nie wypada opuszczać widowni przed zakończeniem koncertu, żeby zdążyć do szatni. Gdy przedstawienie się zakończyło i są huczne brawa, a my jesteśmy nim zachwyceni nie gwizdamy i nie wydajemy z siebie niewerbalnych okrzyków. Możemy najwyżej krzyknąć „Brawo!”

Stosowanie tych prostych zasad pomoże nam i obok siedzącym w spokoju delektować się koncertem i podziwiać wspaniałe wystąpienia artystów.

Sunday, August 22, 2010

Kultura dyskusji

Dyskusja jest ważnym elementem naszego życia. Bardzo często stosujemy ją w relacjach z innymi ludźmi. Dlatego warto zadbać o to, żeby nie przekształciła się ona w chaos oraz o to, żeby nie przejść od rozwiązywania konkretnych problemów do zwyczajnej wulgarnej pyskówki.


Czym jest dyskusja?


Jest ona metodą grupowej pracy umysłowej, która zasługuje na miano zbiorowej mądrości w sytuacjach, gdy inteligencja pojedynczych osób nie wystarcza. Ma ona zdefiniowane zasady (przewodzenie, zabieranie głosu, opracowanie wniosków), ale nie gwarantuje satysfakcjonującego wyniku. Dyskusja odbywa się na konkretny temat i porusza problemy z nim związane. Polega ona na stawianiu tez i ich uzasadnianiu, a także na podważaniu tez innych uczestników poprzez dawanie kontrargumentacji.


O kulturę dyskusji powinien dbać nie tylko ten, kto ją prowadzi, lecz wszyscy jej uczestnicy. Powinni oni słuchać uważnie tego, co mają do powiedzenia inni. Nie wolno przerywać cudzych wystąpień, krzyczeć, złośliwie komentować tego, co mówią inni. Należy wypowiadać się jasno i krótko, aby inni też mogli zabrać głos. Niezbędne jest podporządkowanie się poleceniom osoby prowadzącej dyskusję. W swoich wystąpieniach mówcy nie mogą nikogo obrażać czy ranić. Obrażanie partnerów nie wchodzi w grę kulturalnego człowieka. Nie daje się on też sprowokować do wymiany ostrych słów. Jeśli natomiast zdarzyło się wypuścić raniące słowo, tłumaczymy się i gorąco przepraszamy. Krytyka natomiast jest mile widziana z tym, że trzeba to czynić spokojnie, krytykując nie kolegę, lecz jego opinię i argumenty, ponieważ w dyskusji właśnie o to chodzi, żeby pokazać siłę swoich argumentów i obalić tezy innych.


Jak powinna przebiegać dyskusja?


Dobra dyskusja ma swojego prowadzącego, bo inaczej robi się chaos. Prowadzący udziela głosu, ustala kolejność mówiących, kontroluje dyskusję i delikatnie zwraca uwagę w przypadku, gdy odbiegamy od tematu. Dyskusja często cechuje się dużą dynamiką, co nie sprzyja porządkowi. Podsumowania w trakcie i na końcu dają chwilę na wygaszenie emocji, określenie punktu, w którym znaleźli się dyskutanci.


Dyskusja nieuchronnie wywołuje emocje, co kulturalny dyskutant sobie uświadamia i stara się zachować dużo samokontroli wobec siebie oraz szacunku wobec innych. Tylko poprzez kulturalną dyskusję udaje się wypracować konstruktywne wnioski i dojść do rozwiązania problemu.

Tuesday, August 17, 2010

Pozdrawianie i witanie się

Pozdrawianie i witanie się jest jednym z kluczowych elementów stosunków międzyludzkich. Witamy i pozdrawiamy się codziennie, zarówno ze znajomymi jak i z nowo poznanymi osobami, w tym ostatnim przypadku sposób w jaki to zrobiliśmy może mieć decydujący wpływ na to, jak się dalej potoczy nowo zawarta znajomość. Więc o tym słów kilka.

Zachowania w sytuacji, w których biegniemy do drzwi, by otworzyć je idącemu z obszernym pudełkiem albo gdy kłaniamy się głęboko komuś, komu wiele zawdzięczamy, gdy całujemy kobietę w rękę lub gdy ustępujemy miejsca starszemu, pozdrawiamy nauczyciela – i wiele innych – świadczą o dobrym wychowaniu, czyli okazywaniu należnego szacunku.

Często spotykamy się z dylematem, kto pozdrawia pierwszy, z jakiej odległości pozdrawiamy, jeśli odbywa się to w ruchu i wiele innych. Otóż przyjmuje się, że pozdrawia pierwszy ten kto ma mniejszą liczbę honorów. Honory można uzyskać na przykład za płeć, wiek lub zajmowane stanowisko, ale w przypadku wszelkich wątpliwości czy nieporozumień ustępuje i pierwszy pozdrawia – grzeczniejszy. Gdy pozdrawiamy się w ruchu wybierzmy moment, w którym znajomy usłyszy nas i zobaczy, wtedy będzie miał czas na stosowną odpowiedź.

Nieodzownymi składnikami pozdrawiania to uśmiech i ukłon. Suche „dzień dobry” bez mowy ciała nie wyraża niczego. Mężczyzna wykonuje ukłon głową i tułowiem oraz podnosi okrycie głowy mające daszek, kobieta natomiast wykonuje tylko ukłon głową. Jeśli spotykamy się po raz kolejny w ciągu jednego dnia, nie musimy pozdrawiać ponownym „dzień dobry”, wystarczy promienny uśmiech i ukłon.

Wyczekiwanie na ukłon z wyniosłym wyrazem twarzy jest w złym guście, nawet jeżeli należy nam się z rozkładu honorów. Jeśli znajomy zorientował się w ostatniej chwili, pozdrawia ten, kto pierwszy zauważył.

Pozdrowiliśmy znajomych i witamy się. Formy przywitania są różne. Najbardziej powściągliwe są formy słowne, bez dotyku. Popularne w Polsce jest podawanie ręki, choć nie jest obowiązkowe. Ręki nie podajemy przez biurko czy stolik, jeśli zdecydowaliśmy się na tę formę przywitania musimy wyjść zza biurka. Przy podawaniu ręki obowiązują zasady odwrotne niż przy pozdrawianiu się: kobieta podaję rękę mężczyźnie, starszy młodszemu, przełożony podwładnemu, itd. Wyciągniętą dłoń należy delikatnie uścisnąć, mechaniczne wyciągnięcie dłoni ze sztywnymi palcami sprawia wrażenie, że witamy się z robotem.

Mężczyźni nie powinni podawać sobie ręce na siedząco, kobiety natomiast nie muszą wstawać. Nie ma też obowiązku zdejmowania rękawiczek, chyba że partner to zrobił pierwszy. Kobieta nie wstaje gdy wita się z mężczyzną lub kobietą w zbliżonym wieku. Panowie wstają zawsze. Jeśli natomiast kobieta podchodząca do stolika mówi do panów, żeby nie wstawali, to nie wstajemy i nie rzucamy się do całowania rąk z ustami pełnymi komplementów. W złym guście jest udawanie wstawania przez pochylenie się do przodu i uchwycenie krzesła.

Zanikł już prawie zwyczaj całowania kobiet w rękę. W wielu krajach można go już nawet uznać za wymarły. Jeśli jednak mężczyzna zdecydował się pocałować kobietę w rękę, nie może innych przebywających z nią pań przywitać na przykład tylko uściskiem dłoni. Nie całuje się jednak ręki w środkach transportu czy na ulicy, tylko w zamkniętych pomieszczeniach. W pocałunku wypada kłaniać się do ręki. Podnoszenie dłoni partnerki do ust patrząc jej przy tym głęboko w oczy jest bardzo pretensjonalne i jest zarezerwowane dla bardziej osobistych sytuacji. Jeśli jednak mężczyzna zdecydował się na taki gest, kobieta powinna ułatwić mu to przez podniesienie ręki, żeby on nie musiał jej ciągnąć do ust. Skórzanych rękawiczek raczej się nie całuje, natomiast ozdobne rękawiczki z materiału całuje się lub zbliża do ust na 2cm.

Podsumowując, drodzy Panowie, całujcie kobiety w rękę! Drogie Panie, uśmiechajcie się Panom na przywitanie! To nic nie kosztuje, ale sprawia, że życie staje się piękniejsze!